Rozegrana od 1 do 4 września 1939 r. bitwa pod Mławą, należała do najważniejszych działań militarnych, jakie stoczyły polskie siły zbrojne w wojnie polsko-niemieckiej 1939 r.

O jej wadze świadczyły zaangażowane siły i środki obu walczących stron, jak również czas trwania bitwy i znaczenie dla ogólnej sytuacji w pierwszym okresie kampanii wrześniowej. Bitwę tę należy więc stawiać obok zmagań stoczonych pod Tomaszowem Lubelskim lub Kockiem.

Brały w niej udział oddziały wchodzące w skład 20 Dywizji Piechoty dowodzonej przez płk Wilhelma Liszkę-Lawicza, ogółem ponad 21 tysięcy żołnierzy. Na prawo od 20 Dywizji Piechoty, w okolicach Przasnysza, operowała Mazowiecka Brygada Kawalerii płk. Jana Karcza. Lewą flankę zabezpieczała Nowogródzka Brygada Kawalerii gen. Władysława Andersa. Te trzy wielkie jednostki oraz odwodowa 8 Dywizja Piechoty pod dowództwem płk. Teodora Furgalskiego, stanowiły Armię „Modlin” dowodzoną przez gen. Emila 
Przedrzymirskiego–Krukowicza. Łącznie
siły polskie liczyły około 50 tysięcy żołnierzy. 

W pasie działań Armii Modlin Niemcy skoncentrowali i wprowadzili do działań 6 dywizji, w tym jedną pancerną gen. Kempfa. Wchodziły one w skład 3 Armii dowodzonej przez gen. Georga von Küchlera. Przeciwnik strony polskiej miał ponad dwukrotną przewagę w piechocie, zdecydowaną w broni pancernej i jeszcze większą w lotnictwie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bitwa pod Mławą rozegrana została przez stronę polską w oparciu o pas umocnień, składający się z żelbetowych schronów bojowych, rowów przeciwczołgowych i zapór, zasieków z drutu kolczastego oraz pól minowych. Tworzyły one wyodrębnione pozycje: mławską – składającą się z 45 obiektów oraz rzęgnowską – z 6 schronów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bitwa rozpoczęła się o świcie 1 września atakiem pododdziałów DPanc. „Kempf” na las w Białutach, a następnie natarciem na Uniszki Zawadzkie, czyli centrum pozycji mławskiej. Atak ten, jak i kolejne, został odparty celnym ogniem broni maszynowej i artylerii. Polacy mieli doskonale przygotowany system prowadzenia ognia, który ostro dawał się we znaki atakującym. Kolejne podejścia grup pancernych wroga na system umocnień, kończyły się odwrotem na pozycje wyjściowe z ciężkimi stratami. Drugiego dnia walk Niemcy przenieśli główne natarcie na swoje lewe skrzydło, na styk między 20 Dywizją Piechoty i Mazowiecką Brygadą Kawalerii. Przełamali Pozycję Rzęgnowską, bronioną przez 79 pułk piechoty i osiągnęli tu sukces operacyjny. Rozerwaniu ugrupowania wojsk polskich, który został rozwinięty 3 września. Wtedy do ataku ruszyła Dpanc. „Kempf”. Po nocnym przegrupowaniu dywizji pancernej, Niemcy zaczęli spychać jednostki do środka polskiej obrony, w kierunku wsi Nosarzewo, grożąc okrążeniem 20 DP na pozycji mławskiej.

Polacy, a konkretnie 8 Dywizja Piechoty, podjęli próby zlikwidowania zagrożenia na prawym skrzydle obrony – niestety, bez powodzenia. W nocy z 3 na 4 września na rozkaz dowództwa rozpoczął

się odwrót oddziałów 20 Dywizji Piechoty z Pozycji Mławskiej. Opuszczający swoje stanowiska żołnierze nie zostali rozbici przez nacierające oddziały niemieckie w bezpośrednim starciu. Walczyli mężnie, dłużej niż przewidywały to wcześniejsze założenia, broniąc najkrótszej drogi do Warszawy.

 

 

 

 

 

 

 

Bitwa pod Mławą wykazała dużą zdolność bojową żołnierza polskiego, dobrze dowodzonego na szczeblu taktycznym. Doskonale zdały egzamin niezbyt duże, ale świetnie usytuowane schrony bojowe, stanowiące zaporę nie do pokonania dla czołgów i atakującej piechoty niemieckiej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ponad trzydniowe walki pod Mławą dały możliwość zorganizowania lepszej obrony na innych pozycjach wokół Warszawy.

Mławska bitwa była jedną z najważniejszych bitew granicznych w wojnie polsko-niemieckiej 1939 roku. Przez trzy dni powstrzymywała natarcie niemieckie na północnym Mazowszu i udowodniła, że można stawić skuteczny opór znacznie silniejszemu wrogowi. W Bitwie pod Mławą Wehrmacht poniósł największe straty czterech pierwszych dni kampanii wrześniowej. Niemcy planowali po zdobyciu Mławy (według założeń – 1 września) i Ciechanowa (2 września), trzeciego dnia zaatakować Pułtusk i Różan, chcąc bezpośrednio zagrozić Warszawie. Plany te spaliły na panewce pod Mławą. Obrona pozycji mławskiej i męstwo żołnierzy polskich zostało wysoko ocenione przez przeciwników. „Twierdza Mława – broni się nadal”, tak określano w sztabach niemieckich Bitwę pod Mławą.

Bohaterska postawa polskich żołnierzy i oficerów broniących pod Mławą ojczyzny zasługuje na pamięć i szacunek. Zostały one wyrażone we frazie wyrytej na ścianie Mauzoleum Żołnierzy Września, znajdującym się w centralnym miejscu bitwy – w Uniszkach Zawadzkich. Dziś możemy tam przeczytać: „Godni są, by wspominali i czcili ich wszyscy, bo za prawa i zwyczaje ojczyste walczyli mężnie i wytrwale”.

Data: 1 – 4 września 1939
Miejsce: okolice Mławy i Przasnysza – Mazowsze
Dowódcy:
Polska: Emil Krukowicz-Przedrzymirski
Niemcy: Georg von Küchler
Siły:
Polska: 2 dywizje piechoty, brygady kawalerii, 1 Brygada Obrony Narodowej
Niemcy: 5 dywizji piechoty, 1 dywizja pancerna, 1 dywizja kawalerii
Straty:
Polska: 1200 zabitych, 1500 rannych
Niemcy: 1800 zabitych, 1000 zaginionych, blisko 3000 rannych, 72 czołgi

Autor: Leszek Arent – Dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej

 

Wydawca oraz Redaktor portalu MlawaInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karna lub cywilna

Brak komentarzy