25 czerwca 2019 roku, podczas IX Sesji Rady Miasta Mława, Radni KWW Sławomira Kowalewskiego, Prawa i Sprawiedliwości oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej, opowiedzieli się za podniesieniem opłat za wywóz odpadów segregowanych w sposób selektywny od osoby na 19 złotych i 39 złotych za odpady zmieszane.

W trakcie trwania tego punktu padło wiele pytań ze strony rajców miasta. Jedno z pytań pozwolił sobie zadać pan Michał Pol, w którym dopytywał: Czy składowisko w Uniszkach i Kosinach Bartosowych są własnością prywatną oraz drugie pytanie dotyczące analizy umożliwiającej refundację w postaci dopłat mieszkańcom ubogim i seniorom, w związku z tym, że opłaty te w wielu przypadkach przekroczą czynsz odprowadzony za lokale. W trzecim pytaniu dociekał genezy prywatyzacji składowisk odpadów w Kosinach Bartosowych i Uniszkach.

Na to pytanie odpowiedział burmistrz Sławomir Kowalewski, podkreślając, że doszło do tego wydarzenia za czasów sprawowania urzędu burmistrza przez Henryka Antczaka i wiceburmistrza Jerzego Rakowskiego. W maju 2002 doszło do sprzedaży spółki komunalnej Uskom panu Januszowi Arentowi. Przypomniał o tym, że miasto posiada 250 udziałów to jest 2,88 % i w związku z tym otrzymało dywidendę w kwocie 2 milionów 100 tysięcy złotych przy czym miasto skłania się ku sprzedaży tych udziałów. Dopowiedział, że być może byłoby taniej gdyby miasto posiadało własne wysypisko śmieci.

Czy Pan burmistrz przypadkiem nie optował za formułą Partnerstwa Publiczno-Prywatnego odnośnie oczyszczalni ścieków? Widać, że historia dla pana burmistrza nie jest nauczycielką życia, a decyzje, które dziś owocują w postaci podwyżki opłat za śmieci nie są brane pod uwagę. W 2016 roku burmistrz podczas sprzedaży spółki  powiedział:

„Połączenie tych dwóch energii: mławskiej oraz chińskiego biznesu międzynarodowego to recepta na wspaniały sukces”!

Czy zatem ta recepta okazała się korzystna pod względem finansowym dla firmy China Everbright International, a dla mieszkańców uciążliwa i droga w wykupie?

Następny w kolejności głos zabrał radny Leszek Ośliźlok, który dopytywał: Dlaczego RIPOK w Żurominie nie wchodzi w grę , w celu dostarczania odpadów do tamtejszej instalacji?

Naczelnik Wydziału Środowiska pani Elżbieta Zembrzuska, wskazała przyczyny tego stanu rzeczy, doprecyzowując, do jakich instalacji RIPOK mogą trafić mławskie odpady.

W niniejszej dyskusji głos zabrał też Wojciech Krajewski, któremu zależało  na ustaleniu czym jest „opłata marszałkowska” i co to jest za opłata oraz w jaki sposób określana jest ilość tych odpadów,  i na podstawie jakich  dokumentów i czy ktoś to monitoruje oraz  czy te dane są wiarygodne?

Kolejny raz odpowiedzi w tym punkcie udzieliła naczelnik Elżbieta Zembrzuska, wyjaśniając  sposób weryfikacji tych danych na zasadzie tak zwanej Karty Odpadów i sprawozdań składanych przez firmę Novago  oraz czym jest wspomniana „opłata marszałkowska”.

Pytań o podobnym charakterze padło wiele, lecz wszystkie te pytania miały na celu sztuczne wydłużenie Sesji Rady Miasta, które w żaden sposób nie wniosły nic nowego do zmiany decyzji radnych. Podczas wtorkowej Sesji potwierdzili oni swoje stanowisko przedstawiane podczas wcześniejszych posiedzeń stałych Komisji Rady Miasta Mława. Werdykt ze strony rządzącej koalicji był tylko jeden: Podwyżka!!!

W trakcie trwania tej dyskusji przewodniczący Rady Miasta Lech Prejs  odczytał pismo skierowane  przez mieszkańca miasta Mława Kamila Przybyszewskiego, który we współpracy z Wiesławem Moszczyńskim skierował  wniosek do radnych, mający na celu przeciwstawienie się projektowi uchwały zaproponowanej przez włodarza miasta, a także przedstawienie kalkulacji na temat nowego sposobu obliczania opłat za odpady. Nie omieszkali również w piśmie skierowanym do radnych przedstawić propozycję rozwiązań, które mogłyby zmniejszyć uciążliwość tak drastycznej podwyżki. Ich propozycje były następujące:

  1.  Poszukiwanie  innego wykonawcy  usług odpowiedzialnego za odbiór odpadów komunalnych, w postaci rozpisania nowego przetargu i odrzucenia w całości obecnego, ze względu na cenę- 7  957 440, 00 złotych- cena wykonawcy  versus 2 800 000, 00 złotych-  na którą zabezpieczono środki
  2. Powołanie do życia spółki komunalnej odpowiedzialnej za odbiór odpadów komunalnych z terenu miasta Mlawa- przy prawnych możliwościach wraz z pozyskaniem na tego typu zadanie odpowiedniego, dedykowanego programu unijnego lub jego odpowiedników.
  3. Dofinansowanie dla mieszkańców odnośnie zmniejszenia uciążliwości, która może wyniknąć z poniesienia zwiększonej kwoty przeznaczonej na opłatę tej usługi.
  4. Szukanie innych rozwiązań, które przewiduje prawo, ustawy i rozporządzenia.

Dziwnym trafem radny Michał Pol, w swojej wypowiedzi wykorzystał element jednej z propozycji z punktu 3.: Dofinansowanie dla mieszkańców odnośnie zmniejszenia uciążliwości, która może wyniknąć z poniesienia zwiększonej kwoty przeznaczonej na opłatę tej usługi. Tego faktu nie można przemilczeć ponieważ pismo skierowane przez wspomniane osoby, prawdopodobnie przeszły przez ręce Michała Pola będącego wiceprzewodniczącym Rady Miasta Mława.

Wnioskodawców dziwi fakt, czemu pan Pol naśladuje wnioskodawców Wiesława Moszczyńskiego i Kamila Przybyszewskiego, w tych sprawach, w których pomysły są autorstwa wspomnianych działaczy społecznych. Czyżby w oczach Pana Pola wymienieni powyżej panowie byli wzorem godnym do naśladowania, a ich wnioski słuszne do wdrożenia ich w życie, których sam nie popiera i sam często bojkotuje poprzez głosowania?

Czy po prostu boli go fakt, że sam lepszych wniosków nie sformułował  i w zawoalowany sposób próbuje zgłaszać wnioski jako własne?

Panie Michale, to nie pierwszy taki przypadek w historii sprawowanej przez pana funkcji. W pana repertuarze zawsze jest ta sama śpiewka: „ Tak zadecydował zarząd”.

Czy wysilał się pan grą pod publikę w stawianiu pytań, by ostatecznie głosować za tym, co pan Kowalewski zaproponował? Właściwie, po której stronie pan stoi? Burmistrza, czy mieszkańców Mławy?

Liczba prawie 800 głosów, która w wyborach samorządowych została na pana oddanych do czegoś zobowiązuje? Nieprawdaż? Chyba, że „macki koalicji rządzącej” uczyniły z pana „maszynkę” do głosowania? Co teraz pan odpowie swoim wyborcom?

Dlaczego pozwolono w trakcie wyborów wystartować z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Panu  Jerzemu Rakowskiemu, a obecnemu staroście, który był odpowiedzialny za sprzedaż wraz z Henrykiem Antczakiem spółki prywatnemu inwestorowi? Czy stanowisko starosty dane Jerzemu Rakowskiemu można potraktować w kategorii nagrody za tę fatalną decyzję z 2002 roku? Pytania się mnożą,  jedne po drugim!

Co do powiedzenia na temat podwyżek ma pan radny Wojciech Krajewski, pan Marek Kiełbiński, Patryk Fabisiak, a także Mariusz Dziubiński?

Zapomniałbym, przecież oni dostają sowitą dietę z kieszeni mieszkańców miasta Mława, o której może zapomnieć przeciętny zjadacz chleba. Ich stać na te podwyżki, a czy stać na te podwyżki mieszkańców?

Wobec tego mamy dla Państwa radnych pewną propozycję, by ze swoich diet za sprawowanie mandatu radnych  przekazać pieniądze w postaci dopłat dla mieszkańców Mławy. A zatem do dzieła! Podzielcie się tym, co posiadacie, a nie kładziecie olbrzymie ciężary na ramiona mławian.

Podczas sesji upadł sielankowy obraz miasta Mława, jako miasta przyjaznego do osiedlania się przez osoby mające to w planach.

Podatki i opłaty za przyzwoleniem radnych galopują w zastraszającym tempie. I na nic tu wdzięki Megitzy i hasła typu: „Mława kusi”. Hasło winno brzmieć: „Mława opłatami i decyzjami radnych Mieszkańców dusi”.  Taka jest prawda i tu nie ma się co oburzać. Ponadto udzielenie absolutorium Sławomirowi Kowalewskiemu przez wspomnianych radnych, cementuje układ, o którym w trakcie wyborów wspominał i namiętnie mówił pan Marek Kiełbiński. Szanowny Panie radny, wkład w ten układ już Pan swoimi decyzjami wniósł. Jest Pan z siebie dumny i pańscy koledzy?

Swoim zachowaniem przypomina pan księży uczestniczących w sobotniej uroczystości pochówku księdza pedofila, gdzie mówi pan po kątach jaka to władza zła i jej akolici, kiedy sam Pan stoi na czele orszaku pochlebców obecnego układu w mieście.

Drodzy mławianie, ci sami ludzie z Prawa i Sprawiedliwości głosowali za udzieleniem absolutorium dla Sławomira  Kowalewskiego, pomimo wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie opłat za zbiorowe odprowadzanie ścieków. Pomimo kompromitującego błędu formalnego włodarza i unieważnienia przez Wojewodę mazowieckiego dnia 25 kwietnia 2018 roku konkursu na dyrektora Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Pomimo akceptowania na stanowisku uznanej  przez sąd za winną jazdy pod wpływem alkoholu dyrektor Domu Kultury Katarzyny K. Pomimo odrzucenia podniesienia z 60 do 98 procent bonifikaty dla mławian. Pomimo skandalicznego głosowania radnych Prawa i Sprawiedliwości  za pozostawieniem i utrzymywaniem Straży Miejskiej i ich fortelu wyborczego z serii Likwidacji Straży Miejskiej. Temu podobnych faktów i błędów jest wiele!

Pokreślę w tym miejscu, że decyzje te będą miały odczuwalne skutki w latach następnych, w tym przypadku dla was mławianie.

Tak to już jest, że nic nie może wiecznie trwać. Za wybór burmistrza jesienią ubiegłego roku przyszło i przyjdzie Wam słono zapłacić!

 Autor:MR

Wydawca oraz Redaktor portalu MlawaInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karna lub cywilna

Jeden komentarz

  • Odpowiedz
    Mławiak
    3 lipca 2019

    brawo nareszcie jakiś portal o Mławie bez cenzury