Wielkimi krokami,  zbliża się dzień, ważny dzień… Jaki to dzień?-wielu z nas zada sobie to pytanie. Jak, co roku, Rada Miasta Mława, poddaje wniosek pod głosowanie, dotyczący ustanowienia patrona roku… W tym roku złożono dwa wnioski: Wniosek Pana Wiesława Moszczyńskiego i Kamila Przybyszewskiego mieszkańców miasta Mława (Zwycięzców – Budowy tężni w Mławie) o ustanowienie roku 2018, Rokiem Jana Brody oraz przez Towarzystwo Miłośników Twórczości Tekli Bądarzewskiej o ustanowienie roku 2018 Rokiem Henryka Klemensa Sokalskiego. Nad pierwszym wnioskiem nawet nie podjęto dyskusji. Ale o tym później!

Postać niezwykle wybitna, odważna, zasłużona dla Polski, jej wolności, wzór godny do naśladowania przez dzieci i młodzież. Szerzej na jego temat (biografia) możemy przeczytać na stronie mlawa.zhp.pl: Hufiec ZHP Mława.

Bohater Hufca Henryk Klemens Sokalski urodził się w 1901 roku. Najpierw był uczniem mławskiego gimnazjum im. Stanisława Wyspiańskiego, a następne uczęszczał do szkoły handlowej w Mławie. Jego rodzice w okresie wojny mieszkali w Lipowcu Kościelnym. Był przykładnym harcerzem. Cieszył się szacunkiem wśród młodzieży co pomogło w decyzji o mianowaniu go drużynowym 1 Mazowieckiej Drużyny Harcerzy. Należał także do szkolnego plutonu POW oraz do oddziału bojowego tej organizacji, którego zadaniem była dywersja oraz likwidacja agentów niemieckich. Sokalski wiele razy wraz z chłopcami ze swojej drużyny brał udział w rozbrajaniu Niemców na terenie Mławy. Jedno z takich wydarzeń opisuje kronikarz szkoły Wacław Szwejkowski: „Jakiż silny, niezapomniany był widok, gdy garstka nieuzbrojonych sztubaków rzucała się na oddział żandarmów konnych, uzbrojonych w karabiny, rewolwery, białą broń, zabierała im to wszystko, siadała na ich konie, a dumnych Niemiaszków odprowadzała w charakterze jeńców. I tak szli nasi chłopcy od roboty do roboty”. Dzięki jednemu z chłopców POW, uczestniczącemu w rozbrajaniu Niemców 11 XI 1918 r. możemy przynajmniej w części przybliżyć sobie obraz śmierci Henryka. Opisuje to tak: „Eksportowali ich- żandarmów z Mławy, z budynku Spójni, Henryk Sokalski i Jerzy Markuszewski z plutonu szkolnego POW. Kiedy dojechali do młyna w Mławce, jeden z żandarmów wyjął broń i strzelił do Sokalskiego, zabijając go, reszta żandarmów uciekła” Grób Sokalskiego znajduje się na cmentarzu katolickim w Mławie. Zajmują się nim harcerze z Mławy, a w ważne uroczystości pełnią przy nim warty.

Henryk Sokalski od 1983 r. jest patronem Hufca ZHP Mława. Prześledziwszy biografię, każdy z czytelników dojdzie do słusznego wniosku, że Henryk Sokalski, to postać warta upamiętnienia, w najlepszy z możliwych sposobów, jakim jest, tak jak na wstępie napisaliśmy ustanowienia roku 2018 Rokiem Klemensa Henryka Sokalskiego.

Do tego momentu wszystko gra, bez zarzutu dla autorów tegoż wniosku, a warto przypomnieć, że inicjatywa ta pochodzi od Towarzystwo Miłośników Twórczości Tekli Bądarzewskiej. Wszystko gra…, aż do tego momentu, kiedy to radni za pomocą siły swoich mięśni podniosą ręce posłusznie, zautomatyzowanie, niczym „maszynki do głosowania”- według słów jednego z byłych oponentów burmistrza, a obecnie jednego z głównych apologetów skostniałego układu samorządowego w Mławie. I nic w tym dziwnego, że będą rozpływać się w zachwytach nad życiem, działalnością i poświęceniem Henryka Sokalskiego. Peany na Jego cześć, jak słusznie można się spodziewać, będą wygłaszane, zgodnie z oratorskimi założeniami do godziny czasu.

W wyniku głosowania, który z góry niczym okrutne fatum spełni się na oczach mieszkańców, Henryk Sokalski będzie Patronem 2018 roku. Wspaniale-odetchną z ulgą, nieświadomi faktycznego stanu rzeczy mieszkańcy. My, jednak postanowiliśmy sprawdzić, czy bohater, o którym będzie mowa na wtorkowej sesji (28 listopada 2018 r.) Rady Miasta Mława, miałby się z czego cieszyć, gdyby na jeden dzień mógł stanąć na ulicy Jemu poświęconej, znajdującej się na osiedlu Nr 8 „Obrońców Mławy”. Jakie uczucie, by mu towarzyszyło, kiedy z jednej strony upamiętnia się jego imieniem i nazwiskiem przyszły 2018 rok, a z drugiej strony on w przemokniętych butach i mokrym nakryciu głowy, stoi po kostki w wodzie, w jednej z dziur, a no właśnie-w dziurze drogowej na ulicy: Henryka Sokalskiego, która jak na miarę takiego bohatera powinna być gładka i równa, jak stół, a chodniki proste i kompletne, bez szachownicowych czarnych pól. Złość, rozżalenie-to zbyt mało by określić jego uczucia-tak się domyślamy.

Mamy XXI wiek, a ulica przypomina drogę, jak po wojennej zawierusze, po której przemknęło ze sto nazistowskich czołgów, trzysta radzieckich, spadło z tuzin bomb, a woda po deszczowej pogodzie, mknie, jak woda w polskich znanych rzekach, z tym, że tworzą się tam okresowe jeziorka- takie małe urozmaicenie przyrodnicze na tej ulicy. O chodnikach nie warto mówić, bo chodniki w tym miejscu nie istnieją, a to co leży na ich właściwym miejscu, ciężko w ogóle jest chodnikiem nazwać. Dramat, horror i…!

Czy radni oraz wnioskodawcy choć raz byli zobaczyć, ocenić tę ulicę? Czy któryś z nich pomyślał, że przed złożeniem wniosku warto byłoby pofatygować się choć na chwilę, wykonać kilka fotografii, zawnioskować o zabezpieczenie środków finansowych na wykonanie naprawy nawierzchni ulicy, wraz z odtworzeniem chodników? Czy ktoś z towarzystwa o tym pomyślał?

Kolejne pytanie należy zadać: Co Przewodniczący Rady Miasta Leszek Ośliźlok zrobił z wcześniej złożonym wnioskiem Mławian (Moszczyńskiego i Przybyszewskiego) i zwycięzców Budżetu Obywatelskiego o ustanowienie roku 2018 Rokiem Jana Brody? Dlaczego Pan tego wniosku nie oddał do prac komisji?

Co Pan Przewodniczący Ośliźlok robi na swoim stanowisku za które pobiera sowite wynagrodzenie? Jak odpowie na pytanie, że na pisma Pana Moszczyńskiego i Przybyszewskiego odpowiada po 70 dniach? Co obecnie robi z wnioskiem o nadanie rondu im. ks. Sławomira Malinowskiego? Gdzie opinia Burmistrza Panie Przewodniczący w tej sprawie? Co Przewodniczący Rady Miasta robi z fuszerką wykonaną na owym rondzie i fatalnym wykonaniem ulicy Polnej? Dlaczego na ulicy Polnej w ciągu roku wymieniano dwukrotnie asfalt a inne ulice czekają na asfalt kilkadziesiąt lat?! Dlaczego studzienki na ulicy Polnej są pozapadane, a sama nawierzchnia przypomina fakturę pofałdowanego ciasta? Co Pan zrobił w tej sprawie?!

Jako, że nic Pan nie zrobił, to chociaż dedykujemy Panu piosenkę o dziurkach! Miłego słuchania! Zdjęcia nawierzchni poniżej!

\

Sokalskiego-dziury

Sokalskiego-2

Sokalskiego-3

sokals..

 

Wydawca oraz Redaktor portalu MlawaInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karna lub cywilna

Brak komentarzy