Był jednym z ośmiorga dzieci Kazimierza i Wiktorii Kruszewskich. Jego mieszkająca w Łebkach babka jako młoda dziewczyna m.in. aktywnie wspierała powstańców styczniowych, dostarczając m.in. żywność oddziałom stacjonującym w pobliskich Budach Sułkowskich.
Urodzony w 1888 r. Janek, po ukończeniu niedzborskiej szkółki parafialnej, został oddany razem z dwoma swymi braćmi na nauki do gimnazjum w Płocku. Później studiował medycynę w Krakowie i Genewie, był też członkiem Związku Strzeleckiego. Właśnie od popularnego „Strzelca”, a konkretnie plutonu zorganizowanego przez Zbigniewa Tadeusza Kasprzyckiego zaczęła się jego wojskowa kariera.
„Był najlepszym strzelcem i kandydatem na dowódcę podoficera w ramach plutonu, co stwierdził sam Józef Piłsudski, kiedy w 1914 roku przeprowadzał inspekcję organizacji wojskowych” – napisał w swoich wspomnieniach gen. Wacław Piekarski, przyjaciel generała „Kruka”.

W latach 1914-1917 Jan Kruszewski służył w Legionach Polskich, dowodząc m.in. plutonem w1. Kompanii Kadrowej i kompanią w pułku piechoty. Ciężko ranny przez kilka miesięcy przebywał w szpitalach.

W walkach niepodległościowych brali też udział jego bracia Aleksander i Stefan (obaj przed wybuchem II wojny światowej wyemigrowali do USA).
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Jan Kruszewski był już doświadczonym żołnierzem i dowódcą. Pełnił potem wiele odpowiedzialnych funkcji, dowodził między innymi 1. Pułkiem Piechoty, a następnie – 1. Dywizją Piechoty Legionów. Od połowy października 1930 r. do sierpnia 1939 był dowódcą Korpusu Ochrony Pogranicza. Generałem brygady został w 1931 r. Często bywał u swojej matki i brata Henryka, mieszkających nadal w Aleksandrowie koło Strzegowa
W przededniu wybuchu II wojny światowej generał „Kruk” Kruszewski zostaje wyznaczony przez marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego na dowódcę grupy operacyjnej w Armii Odwodowej „Prusy”. Od zakończenia kampanii wrześniowej był w niewoli, kolejno w obozach w Murnau (Górna Bawaria), Johannisbrunn (Sudety) i ponownie, aż do wyzwolenia w Murnau. Z niewoli Jan „Kruk” Kruszewski wrócił z ciężką chorobą płuc. Dołącza do mieszkającej we Francji żony, skąd oboje prowadzą wzruszającą korespondencję z jedyną córką Marią (przebywała wówczas we Włoszech, gdzie ukończyła szkołę wojskową). Nazywa ją czule „Laluśką”, opisują swoje codzienne zmagania o przetrwanie w Juanles Pins na francuskiej Riwierze, zasypują ją mnóstwem troskliwych pytań oraz informacjami na temat poczynań rządu francuskiego co do jego osoby: „Laluśko Moja Najdroższa! (…) Rząd francuski jak dotąd nie dał odpowiedzi i da ją prawdopodobnie dopiero po wyborach jesiennych. Tatusik”.
Ciężko żyło się generałowi już do końca jego dni. Zły stan zdrowia uniemożliwił mu wy jazd na po grzeb ukochanej żony, nie zobaczył też – od momentu jej emigracji do Argentyny – swojej jedynaczki
W wieku 89 lat zmarł wiosną 1977 r. w Domu Spokojnej Starości Polskiego Funduszu Humanitarnego w Lailly-en-Val. „Kto poznał generała, był jego kolegą lub podkomendnym, mógł się przekonać, że był człowiekiem wyjątkowym” – pisał o nim generał Wacław Piekarski.

W rodzinnych stronach Jana Kruszewskiego bliscy wspominają często tego wybitnego Polaka i patriotę, odznaczonego Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari i (kilkukrotnie) Krzyżem Walecznych, który pełnił honorową wartę przy trumnie Józefa Piłsudskiego.

Na cmentarzu parafialnym w Niedzborzu, gdzie spoczywa ją jego rodzice, siostry Regina, Janina i Maria oraz brat Henryk o pochowanym na obczyźnie Janie przypomina granitowa tablica Tylko tyle.

Autorem opisu jest Pani Krystyna Zając

Kruszewski1

Źródło: www.mapaprzeszlosci.pl/?miejsce=169

Wydawca oraz Redaktor portalu MlawaInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karna lub cywilna

Brak komentarzy