Burmistrz wystraszył się złych społecznych nastrojów w Mławie i wycofał się z wydzierżawienia działek...! -

Burmistrz wycofał się z próby wydzierżawienia działek firmie USKOM pod budowę spalarni śmieci. Jednak czy na pewno zamyka to temat budowy spalarni śmieci w Mławie?

Poniżej treść pisma burmistrza, wysłanego do prezesa zarządu Janusza Arenta:

Szanowny Panie Prezesie

Uprzejmie informuję, że Rada Miasta Mława w dniu 27.11.2013 r. przyjęła stanowisko, w którym wyraziła sprzeciw wobec budowy w Mławie elektrociepłowni. W związku z tym działki nr 4744, 4745, położone w Mławie przy ul. Płockiej nie zostaną wydzierżawione na rzecz Zakładu Komunalnego „USKOM” Sp. z o.o. w Mławie.

Radni Miasta na sesji 27 listopada podjęli stanowisko wyrażające ich sprzeciw wobec budowy spalarni. Nie jest to jednak koniec sprawy. Rodzi się bowiem pytanie, czy radni koalicji rządzącej będą przeciwni sprzedaży działek, które wcześniej chciał wydzierżawić USKOM? Gdyby nastąpiła ich sprzedaż sytuacja może być jeszcze bardziej niebezpieczna niż była do tej pory. A może wprowadzony pod obrady punkt w sprawie spalarni był wyreżyserowanym spektaklem?

Zaczął się bowiem w sposób bardzo interesujący. Burmistrz stanął na mównicy i rozpoczął od tego, że chciał poinformować społeczeństwo o budowie spalarni. Następnie zadawał pytania. Zadał je komu? Prawnikowi. A o co pytał?

– Czy burmistrz mógł odmówić przyjęcia wniosku i nierozpatrywać go?

Jaka była odpowiedź prawnika? Oczywiście zgodna z prawdą, że nie mógł odmówić.

Następnie szef miasta można powiedzieć rozgrzał jeszcze atmosferę atakując autorów listu w sprawie spalarni wrzucanego do skrzynek mieszkańców twierdząc, że zawierają kłamliwe informacje.

Tu we wstępnej formie z dobrym pomysłem stanowiska wystąpił radny Marek Kiełbiński. Wzywał bowiem burmistrza do niewydzierżawiania działek firmie USKOM i je wymienił. Może formalnie nie, ale jednak wobec społeczeństwa zobowiązał w ten sposób burmistrza do działania. Podkreślił jednak, że jest otwarty na zmiany w jego treści.

Prawnik ratusza protestował, ale burmistrz jednak po chwili podchwycił pomysł i uznał również, że jest dobry. Może i dlatego też, że mogły zostać wprowadzone zmiany. Zostały wprowadzone i to takie, w których włodarz miasta przed społeczeństwem nie jest już do niczego zobowiązany. Jedynie pozostał sprzeciw przeciw budowie spalarni na terenie Mławy, co w sumie odpowiadało mieszkańcom. Można przypuszczać, że w takiej też formie również radni koalicji rządzącej chętnie zagłosowali, bo przecież zyskali w oczach ludzi, bo poparli ich sprzeciw.

Przedstawiciele mieszkańców, którzy są przeciwni spalarni wyszli więc z sesji 27 listopada można powiedzieć zadowoleni. Teraz można więc przypuszczać, że burza w sprawie inwestycji USKOM-u ucichnie lub już ucichła. Czy jednak nie za wcześnie?

Burmistrz może przecież przygotować uchwałę o sprzedaży wspomnianych działek. Tu rodzi się pytanie, czy radni koalicji będą przeciwni ich sprzedaży? Przecież niedawno w mediach została podana informacja, że do sprzedaży została wystawiona działka granicząca z tymi, na których miała powstać spalarnia. Wracając do działek, na których ma powstać spalarnia. Sprzedaż przecież może nastąpić po ogłoszeniu przetargu, do którego może stanąć każdy. Kupi je zaś ten, kto da więcej. Zakupu zaś może dokonać sama firma USKOM lub prywatnie np. jej prezes.

Po sprzedaż radni już nie będą mieli nic do powiedzenia, a gdy okaże się, że wszelkie parametry dotyczące spalarni nie zagrażają środowisku i spełniają wszelkie normy burmistrz zapewne nie będzie mógł odmówić wydania pozytywnej decyzji środowiskowej.

Czy wówczas nie powtórzy się sytuacja z sesji 27 listopada? Przypomnijmy burmistrz pytał prawnika. Czy wtedy znów publicznie nie zacznie pytać prawnika, ale tym razem, czy mógł wydać decyzję odmowną? Jaka może być odpowiedź prawnika? Czyż nie taka jak na sesji 27 listopada, a mianowicie, że burmistrz nie mógł wystawić decyzji odmownej?

Zastanawiająca jest również postawa samego zakładu USKOM. W wywiadzie udzielonym portalowi naszamlawa.pl (zamieszczonemu 12 grudnia 2013 r.) dyrektor ds. rozwoju i ekologii Tomasza Czop powiedział tak:

Obecnie jesteśmy w trakcie zbierania ofert na zaprojektowanie, dostawę i montaż urządzeń technologicznych oraz budowę elektrociepłowni. Przygotowujemy się również do rozpoczęcia działań informacyjnych związanych z inwestycją.

USKOM przewiduje, że będzie mógł rozpocząć pełną komunikację na temat projektu w styczniu 2014 r., „niezwłocznie po zakończeniu pierwszego etapu negocjacji z dostawcami”.

Należy sobie zadać pytanie: gdzie USKOM chce budować i o czym chce informować mieszkańców jeśli w oficjalnym piśmie Burmistrz 4 grudnia 2013 r. informuje prezesa USKOM-u że nie wydzierżawi działek pod budowę na ul. Płockiej?

Czy to nie jest kolejny wybieg Burmistrza w celu odwrócenia uwagi społeczeństwa Mławy od problemu, którym żyją od kilku tygodni?

Czy przypadkiem Burmistrz nie zauważył, iż ta sprawa pogrąża go politycznie i za rok będzie miał problemy z wygraniem wyborów samorządowych i dlatego wycofał się póki co z tego pomysłu?

Źródło:portalmława.pl/naszamlawa.pl/własne

Wydawca oraz Redaktor portalu MlawaInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karna lub cywilna

Brak komentarzy