W Piekle trwa narada nad wsią Długie Kabaty, z której już dawno nie przyszła do nich żadna dusza. Ludzie z tej wsi nie grzeszą, a miejscowy diabeł przepadł jak kamień w wodę. Diabły szukają sposobu by zmienić tę sytuację. Właśnie zmarł tam proboszcz, i w tym Belzebub upatruje szansy wysyłając diabła Ichturiela by pod postacią księdza użył sztuczek psychologicznych i w ten sposób pozyskał kilka dusz.

Ichturiel zamieszkuje na plebanii i od razu wyrzuca kucharkę, wdowę po grabarzu – Mariannę, która nie zgodziła się donosić mu o miejscowych grzeszkach. Jej izbę ofiarowuje kościelnemu, gdyż ten, chętnie opowiada mu wszystkie miejscowe plotki. Na miejsce kucharki – Marianny ksiądz zatrudnił do kuchni kowalową – Dorotkę.

Marianna tymczasem, z pomocą kowala i jego żony, znalazła sobie miejsce w domku na skraju wsi, w którym rzekomo diabły miały straszyć. Rzeczywiście spotyka tam diabła – Trepifajksla, lecz jest on nie tyle straszny, co w strasznym stanie – wygłodniały i przeziębiony. Kobieta ubiera go w odzież po nieboszczyku mężu, częstuje chlebem i zupą, kuruje naparem z lipy. Wkrótce zdziczały diabeł przestaje się buntować i całkowicie oswaja się z nową lokatorką.

Tymczasem na plebanii fałszywy proboszcz dla każdego z parafian obmyśla adekwatną pokusę. Starą bogatą młynarkę namawia do rozpusty za pieniądze, kowalową do zdrady, co skłoniłoby jej zazdrosnego męża do przemocy, zaś czeladnika kowalskiego – Jana i jego dziewczynę Hankę straszy iż chłopak zostanie wkrótce wzięty na długich siedem lat do wojska, jeśli nie zapłaci werbownikom dwustu dukatów łapówki. W ten sposób zamierza skłonić ich do kradzieży, a może nawet morderstwa. Równocześnie Ichturiel poszukuje zaginionego diabła z Długich Kabatów. Z pomocą przychodzi mu wędrowny aktor – Lupino, który przypadkowo przybłąkał się do plebanii. Wyznał on iż widział diabła w starej chatce na skraju wsi. Jednocześnie Lupino zamierza w książęcym przebraniu uwieźć kowalową Dorotkę, co jest fałszywemu proboszczowi bardzo na rękę. Podaje się więc za księcia, generała i głównego werbownika w jednej osobie, przez co napędza też strachu Jasiowi i Hance.

Tymczasem Trepifajksel, nazywany już przez Mariannę Maciejem, nie chcą sprawiać jej wstydu jako rogate zwierzę, pod jej nieobecność zrzuca rogi. Wtedy też do grabarki przybywa w odwiedziny kowal. Diabeł chowa się więc z ogonem do łóżka i udaje chorego. Ucina sobie pogawędkę z kowalem, który bierze go za starego dragona, gdyż okazuje się że mają wspólne zainteresowania końmi.

Gdy wraca Marianna, zadowolona z bezrogiego Macieja, na jego prośbę obcina mu jeszcze ogon i leczy ranę liściem babki. Jednak zbliża się piekielny pościg, Ichturiel jest już na tropie zapomnianego diabła. Marianna poleca więc Trepifajkslowi – Maciejowi, by udał się na naukę do kowala; w środku wsi nikt przecież diabła nie będzie szukał.

Mimo to, Ichturiel znajduje zbuntowanego diabła i zabiera go do Piekła przed oblicze Belzebuba. Na czas swojej nieobecności zostawia klucz do skrzyni ze złotem służebnej Hance z nadzieją, że ta skusi się na kradzież by ratować swego chłopca przed wojskiem. Również obecność Lupina sam na sam z kowalową Dorotką ma ją skłonić do zdrady męża. W Piekle zaś trwa przesłuchanie diabła z Długich Kabatów, który zrzucił rogi i pozbył się ogona bo zapragnął żyć jak człowiek. Wskutek przesłuchania odstąpiono od kary w przestrachu, iż zbuntowany diabeł skażony jest straszliwą i zaraźliwą chorobą – człowieczeństwem! Wypędzono go z Piekła obawiając się epidemii.

Tymczasem Lupino na plebanii pragnie upić i uwieźć kowalową, a następnie zniknąć z pieniędzmi proboszcza. Nie udaje mu się to bo sprytna kowalowa wylewa swoje wino pod stół podczas gdy Lupino upojony zasypia. Na polecenia proboszcza, który zdążył już wrócić kościelny powiadamia kowala iż jego żona dopuściła się zdradyz fałszywym księciem. Marianna zaś kierowana słusznym przeczuciem szuka Macieja na plebanii. Podejrzewa proboszcza o porwanie byłego diabła – Macieja.

W ten sposób wszyscy przybywają na plebanię by rozejrzeć się w sytuacji. Na szczęście nikt nie daje się zwieźć pozorom; kowal nie wierzy w zdradę, a Jasiek i Hanka – w fałszywego werbownika. Wraca też wypędzony z Piekła były diabeł, który jest już całkowicie człowiekiem – Maciejem. Opowiada wszystkim, co tak naprawdę się stało i przepędza proboszcza Ichturiela na cztery wiatry.

Źródło: pl.shvoong.com

Wydawca oraz Redaktor portalu MlawaInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karna lub cywilna

Brak komentarzy